Wchodzę jako brand lead dokładnie tam, gdzie jest potrzebny — od zbudowania fundamentów i systemu marki po ogarnięcie wyjazdu na targi. Bez konieczności budowania działu czy etatów.
Marka rosła razem z firmą, ale bez planu. Przekaz stracił ostrość, warstwa wizualna – spójność. Każdy materiał powstawał osobno, więc dziś marka wygląda płasko: jakby należała do mniejszej firmy, niż jesteś.
Tak powstaje dług wizerunkowy – luka między poziomem, na którym realnie działasz, a tym, co widać na zewnątrz. Widzą ją inwestorzy, kandydaci i klienci. Rzadko mówią to wprost, ale wyceniają Cię niżej, niż na to zasługujesz. Im szybciej rośniesz, tym bardziej ta luka rzuca się w oczy.
Czytaj manifest: „Dług wizerunkowy” →Słabsi konkurenci wyglądają na większych i wygrywają deale, które powinny być Wasze.
Nikt nie prowadzi marki od początku do końca. Decyzje zapadają ad hoc, a materiały robi ten, kto akurat ma czas.
Potrzebujesz seniora od marki na teraz, ale etat to za duży krok i za długa rekrutacja.
Możesz dokładać do marketingu, ale na marce bez fundamentu te pieniądze nie wracają. Każda kampania od nowa tłumaczy, kim jesteście, i znika bez śladu, a następna znów rusza od zera.
Kiedy pozycjonowanie, język i materiały są spójne, jedno zaczyna wzmacniać drugie. Strona, kampanie i materiały sprzedażowe wychodzą z tej samej bazy, a każda złotówka pracuje dłużej.
W zatłoczonej kategorii spójna i wyrazista marka zostaje w pamięci. Konkurenci się zlewają — Ty jesteś tym, którego klient zapamiętał.
Spójny, jasny przekaz skraca drogę od „co to za firma?” do „chcę porozmawiać”.
Jasne zasady marki to mniej dyskusji i mniej poprawek. W tym samym czasie powstaje więcej.
Materiały, które realnie pomagają domknąć rozmowę z klientem — a nie tylko dobrze wyglądają na slajdzie.
AI to przede wszystkim automatyzacja. Generuje treści i kreacje w chwilę i to jest realna dźwignia. Ale narzędzie powiela tylko to, co dostanie na wejściu. Kiedy automatyzujesz markę bez zasad, powielasz niespójność: każdy prompt ciągnie w swoją stronę, materiały się rozjeżdżają, a koszt poprawek rośnie szybciej, niż zdążysz to wychwycić.
Z fundamentem działa to odwrotnie. Najpierw pozycjonowanie, język i zasady – wtedy narzędzia dostają ten sam kontekst, a to, co wychodzi, jest spójne i rozpoznawalnie Twoje, niezależnie od tego, kto akurat pracuje. Dopiero na tym fundamencie AI realnie skaluje: szybciej, taniej i bez utraty tego, co czyni markę rozpoznawalną.
I szukam z Tobą miejsc, w których AI realnie skraca i usprawnia pracę, jednak bez utraty tego, co czyni markę rozpoznawalną.
Biorę na siebie wybrany obszar marki — albo kilka obszarów — repozycjonowanie, system wizualny, nową stronę czy realizację stoiska na targi. Zależnie od tego, gdzie dziś najbardziej uwiera.
Kim jesteś na rynku, dla kogo i czym różnisz się od alternatyw. Fundament, na którym każda kolejna decyzja o marce przestaje być przypadkowa.
Znak, warstwa wizualna i jej zasady, spójne ze strategią. Firma zaczyna wyglądać na tyle, na ile realnie jest warta.
Nazwa, która pomieści dzisiejszą wizję i przyszłe kierunki rozwoju. Z przestrzenią semantyczną do zbudowania wokół niej całej narracji.
Parasol komunikacyjny i zasady, które trzymają przekaz spójnie na każdym kanale, też przy pracy z AI. Cały zespół mówi jednym językiem.
Strona, która sprzedaje, i zestaw zasad, z którego zespół generuje kolejne materiały bez wracania do agencji za każdym razem.
Deck, one-pagery i case studies, które pomagają handlowcom domykać rozmowy. Sprzedaż mówi językiem zaakceptowanym przez Ciebie.
Stoisko i materiały, które wyróżniają Cię tam, gdzie spotykasz klientów na żywo. Wracasz z eventu z leadami, a nie tylko świadomością, że byłeś.
Inwestor wychodzi z rozmowy, rozumiejąc Waszą pozycję na rynku, przewagę nad alternatywami i potencjał, którego jeszcze nikt nie wycenił.
Audyt marki, rozmowy z zespołem, twarde dane. Ustalamy, gdzie naprawdę boli i co kosztuje Cię najwięcej, zanim cokolwiek zaczniemy zmieniać.
Pozycjonowanie i narracja: gdzie gramy, dla kogo i czym różnimy się od alternatyw. Jedna decyzja, z której wynika cała reszta.
Znak, język i zasady marki. Wszystko, od logo po pojedynczy post, zaczyna ciągnąć w tę samą stronę, niezależnie od tego, kto akurat pracuje.
Strona, materiały, zespół. Marka działa w codziennej pracy, a nie leży w PDF-ie, do którego nikt nie zagląda.
Trzy tryby współpracy w zależności od tego, czego potrzebujesz. Od szybkiej diagnozy, przez konkretny projekt, po prowadzenie marki w trybie ciągłym.
Wiesz, że coś nie działa, ale nie wiesz gdzie ani od czego zacząć. Dostajesz profesjonalny audyt marki z nazwanymi punktami zapalnymi i kolejnością działań.
→ Efekt: jasny plan na 30 dni — wiesz, co naprawić najpierw i w co zainwestować.
Wiesz, co chcesz zrobić, ale potrzebujesz kogoś, kto to poprowadzi. Biorę projekt od decyzji po wdrożenie i spinam kierunek, briefy i wykonawców w jedną całość.
→ Efekt: gotowy, wdrożony deliverable — spójny z marką, dowieziony na czas.
Wiesz, że musisz zbudować fundamenty i patrzysz na markę długoterminowo. Wchodzę jako Twój brand lead na kwartał lub dwa wyznaczyć kierunek.
→ Efekt: marka prowadzona strategicznie — bez etatu, z jakością i kierunkiem.
Od rebrandingów i strategii po eventy i targi. Kliknij w projekt, żeby zobaczyć opis i zdjęcia.
„Jest ekspertką w tworzeniu strategii, wymyślaniu kreatywnych pomysłów i bezbłędnej realizacji — za każdym razem. Świetnie zajmuje się kształtowaniem tożsamości marki, organizacją wyróżniających się eventów marketingowych i wdrażaniem całych kampanii, które aż kipią energią.”
Od 10 lat buduję marki dla startupów i scale-upów — głównie w B2B SaaS i tech. Pracowałam po stronie agencji, in-house i jako fractional lead. Wiem, jak połączyć strategię z pracą, która faktycznie wychodzi w świat.
Nie pracuję na gotowych pakietach. Wchodzę tam, gdzie marka ma realny problem i biorę za niego odpowiedzialność.
Krótka rozmowa, konkretna ocena sytuacji i pomysł na pierwszy ruch. Bez zobowiązań.
Odpowiadam w 24h
Dziękuję! Wiadomość została wysłana — odezwę się w ciągu 24h.
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie lub napisz na kontakt@szostek.co.